Szukaj na blogu

Sylwestrowe rozświetlenie!

Sylwestrowe rozświetlenie!


Hej!
Dziś Sylwester! Gdzie się bawicie? Ja spędzam dzień w pracy, a wieczór zamierzam spędzić w domowym zaciszu. 
Ten rok minął bardzo szybko, wiele się zmieniło w moim życiu: zdany egzamin zawodowy, założenie bloga, przeprowadzka... Mam nadzieję, że kolejny rok będzie jeszcze lepszy!

Mimo, że Sylwestra spędzę w domu bez makijażu i w dresie to chciałabym Wam przedstawić dwa produkty, które idealnie rozświetlą Waszą skórę w sylwestrową noc. Są to rozświetlacze dostępne w drogerii Natura.

Pierwszy z nich to rozświetlacz sypki Sensique HIGHLIGHTING LOOSE POWDER.
"Rozświetlający puder sypki do twarzy i ciała. 
Dzięki zawartości rozpraszających światło pereł dodaje cerze wyjątkowego blasku.
Polecany dla każdego typu cery, również wrażliwej."

Rozświetlacz zamknięty jest w odkręcanym opakowaniu. Aby go nałożyć trzeba wysypać niewielką ilość na wieczko i nałożyć pędzlem. Trzeba uważać, ponieważ niewielka ilość daje dość mocny efekt. Jeśli chodzi o gramaturę to mamy tu aż 10g produktu, więc wystarczy go na naprawdę długo. Pięknie podkreśla kości policzkowe oraz grzbiet nosa. Cudownie odbija światło i utrzymuje się cały dzień.
Cena: 16,99 zł.



kolejny rozświetlacz to produkt płynny marki Kobo LIQUID FACE ILLUMINATOR w odcieniu rosy.

"Płynny rozświetlacz do twarzy o mocnej pigmentacji i wysokim połysku. Dobrze się rozprowadza, pozostawia na skórze efekt tafli."

Ten produkt uwielbiam używać na wieczorne wyjścia. Ostatnio stał się moim ulubieńcem. Po nałożeniu podkładu nakładam niewielką ilość aplikatorem i wklepuję palcami. Następnie nakładam puder i wzmacniam efekt rozświetlaczem sypkim lub prasowanym. Produkt Kobo daje efekt tafli, co możecie dostrzec na swatchu poniżej. Ma lekko różowy kolor, ale po wklepaniu staje się bardziej "cielisty". Zdecydowanie polecam ten produkt! Musicie go mieć!
Cena: 19,99 zł.



To już wszystko na dziś :) Życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej oraz szczęśliwego Nowego Roku. Dziękuję, że byliście ze mną i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie Was jeszcze więcej.

Buziaki,
Nika!

Podsumowanie:
wyświetlenia bloga: 34000+
obserwatorzy na IG: 3800+
Dziękuję!
Voom Polska [HYBRYDY]

Voom Polska [HYBRYDY]


Hej!
Dawno mnie tu nie było. Święta, praca i brak wolnego czasu sprawiły, że przez dwa tygodnie nie dodałam tutaj nic! Ale już wracam i mam nadzieję, że teraz posty będą pojawiać się regularnie.
Dziś chciałabym Wam przedstawić markę hybryd, która jest dla mnie absolutną nowością. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Mowa o marce Voom Polska.

"Voom to angielska marka przeznaczona do profesjonalnej pielęgnacji i zdobień paznokci. Wchodzi w skład portfolio firmy Beauty Advantage, która specjalizuje się w dostarczaniu najwyższej jakości produktów kosmetycznych, dbając o bezpieczeństwo stosowania i innowacyjność oferowanych produktów.

Lakiery hybrydowe Voom to wyjątkowa formuła, modne kolory i zapadające w pamięć nazwy. Produkty Voom są bogato napigmentowane, idealnie kryją, a odpowiednio wykonana stylizacja z ich użyciem wytrzyma z Tobą, w nienaruszonym stanie, nawet 21 dni!

Obecnie marka Voom to pełna gama profesjonalnych produktów, w tym kosmetyki i narzędzia niezbędne do wykonania prawidłowego manicure i pedicure, utrwalanego za pomocną promieni UV/LED. Voom to nie tylko najwyższej jakości produkty, ale też edukacja i wsparcie dla użytkowniczek. Zanim produkty, sygnowane marką Voom, dotrą do klienta, zostają skrupulatnie zbadane i poddane testom, aby zapewnić najwyższe bezpieczeństwo ich stosowania."

W moje ręce wpadły dwa kolory oraz top i baza.
Kolory, które otrzymałam to 507 WHO'S THAT GIRL? oraz 117 BONJOUR PARIS. Konsystencja obu jest dość gęsta, łatwo się rozprowadza na paznokciu. Można nimi bez problemu dotrzeć bardzo blisko skórek. Bardzo długo się utrzymują.
Cena: 32,70 zł/szt.



Kolor 117 jest pięknym odcieniem czerwieni. Jest to idealny kolor na święta i wieczorne wyjścia. Idealnie sprawdzi się również na Sylwestra. Dwie warstwy dają całkowite krycie.



Kolor 507 to odcień brudnego różu, a nawet beżu. Jest to kolor idealny na co dzień. Bardzo ładnie wygląda nawet na krótkich paznokciach. Już dwie warstwy dają porządne krycie, jednak ja wolę dać trzy aby efekt był równomierny.



Otrzymałam również top i bazę. Baza bardzo dobrze przygotowuje płytkę na przyjęcie koloru. Dobrze się rozprowadza i ma dobrą przyczepność. Top pięknie się błyszczy, trzeba tylko pamiętać aby przetrzeć go cleanerem bo wyciągnięciu paznokci z lampy.
Cena: 35,70 zł/szt.



Otrzymałam również bloczek polerski. Tego akcesorium nigdy za wiele. Szybko się ścierają. Ten czeka w kolejce na swoją kolej :)



Gorąco polecam markę VOOM. Ceny są przystępne, a lakiery bardzo wydajne. Który kolor przypadł Wam do gustu? Znacie markę VOOM? Koniecznie dajcie znać!



Buziaki, 
Nika!
Mikołajkowe spotkanie blogerek w Opolu!

Mikołajkowe spotkanie blogerek w Opolu!

Hej!
8 grudnia odbyło się spotkanie blogerem w Opolu, organizowane przez Magdę oraz Darię. Było to pierwsze spotkanie, w którym mogłam uczestniczyć, więc jeszcze raz dziękuję za zaproszenie. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 13 w kawiarni Classic Coffee. Jest to cudowne miejsce na mapie Opola, bardzo klimatyczne. Miałyśmy odrębne miejsce, więc nikt nam nie przeszkadzał. W kawiarni znajdziemy wiele pysznych dań, my skusiłyśmy się na tosty. Polecam!






Spotkanie było organizowane spontanicznie, ale dziewczynom udało się zorganizować dla nas kilka prezentów.


Od marki Oceanic/AA otrzymałyśmy zarówno produkty do pielęgnacji jak i kolorówkę. Najbardziej spodobała mi się paleta rozświetlaczy, które intensywnie testuję.



Marka EOS podarowała nam cudowny balsam do ust, ja mam odcień Shimmer. Nigdy go nie używałam więc jestem ciekawa jak się sprawdzi.



INVISIBOBBLE zaopatrzyło nas w zapas gumek do włosów (zawsze je gubię).



Marka DELIA zadbała, abyśmy zawsze miały perfekcyjne brwi i włosy.



BIELENDA podarowała żelowe maseczki oraz sera do rąk. Maseczki pachną obłędnie!


Od EVELINE dostałyśmy kilka produktów do makijażu, dla mnie to absolutne nowości.



Ogromną paczką zaskoczyła nas drogeria NATURA. Znalazły się tam zarówno produkty do paznokci, ust jak i oczu.



Najlepsze zostawiłam na koniec. Czyli perfumerię SEPHORA. Byłam w szoku otwierając tą paczkę! Wyczekujcie recenzji tych produktów. Oprócz palety, wszystkie produkty to zupełne nowości.


W spotkaniu udział wzięły:
1. Magda karminoweusta.blogspot.com/
2. Daria darusia994.blogspot.com
3. Agnieszka okiemdziewczyn.pl/
4. Agnieszka www.youtube.com/user/agusiak747
5. Agnieszka www.agarecenzuje.pl/
6. Ania www.addictedtocosmetics.pl/
7. Anita www.anitk4.blogspot.com/
8. Natalia www.subiektywnepiekno.pl/



Rozmowom i śmiechom nie było końca. Raz jeszcze dziękuję za zaproszenie!

Buziaki,
Nika!
Oczyszczanie twarzy z BASICLAB!

Oczyszczanie twarzy z BASICLAB!


Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktów marki BASICLAB. Używałam ich przez ostatnie tygodnie i dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na ich temat. 
Zestaw składa się z dwóch produktów: żelu do mycia twarzy oraz płynu micelarnego. Zawsze używałam ich w duecie. Jak się sprawdziły? Zapraszam dalej!


Pierwszy produkt to żel oczyszczający do skóry suchej i wrażliwej.
"DZIAŁANIE
• Opatentowany kompleks SEPITONIC M3.0TM (INCI: Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate) zwiększa metabolizm komórkowy, dzięki czemu składniki aktywne działają skuteczniej na skórę.
• Delikatna baza myjąca bez mydła, skutecznie oczyszcza skórę twarzy, szyi i dekoltu z codziennych zanieczyszczeń.
• Formuła fizjologicznego żelu oczyszczającego bogata jest w trehalozę (INCI: Trehalose), która znana jest ze swoich właściwości higroskopijnych, skutecznie przyczynia się do poprawy kondycji cery zwiększając poziom nawilżenia i redukując efekt ściagnięcia.
• Kwas hialuronowy (INCI: Sodium Hyaluronate) dzięki  szerokim właściwościom nawilżającym uelastycznia oraz ujędrnia skórę.
• Sok z aloesu  (INCI: Aloe Barbadensis Leaf Juice)  intensywnie nawilża, pielęgnuje a także koi wysuszoną skórę.
• Alantoina  (INCI: Allantoin)  łagodzi i zmniejsza pieczenie, pobudzając podziały komórkowe a zatem wzrost komórek, przyspiesza regenerację skóry.
REZULTATY
• Żel delikatnie oczyszcza skórę twarzy i okolice oczu nie pozostawiając uczucia ściągnięcia.
• Łagodzi oraz nawilża suchą i wrażliwą skórę, pozostawiając ją gładką i promienną."
Cena: 37,90 zł/300 ml.

Drugi produkt to płyn micelarny do skóry suchej i wrażliwej.
"DZIAŁANIE
• Opatentowany kompleks SEPITONIC M3.0TM (INCI: Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate) zwiększa metabolizm komórkowy, dzięki czemu składniki aktywne działają skuteczniej na skórę.
• Technologia miceli skutecznie oczyszcza skórę twarzy, szyi i dekoltu z codziennych zanieczyszczeń oraz makijażu.
• Delikatna formuła płynu micelarnego bogata w pantenol (INCI: Panthenol) nadaje poczucie nawilżenia, a także łagodzi podrażnienia.
• Kwas hialuronowy (INCI: Sodium Hyaluronate) dzięki  szerokim właściwościom nawilżającym uelastycznia oraz ujędrnia skórę.
• Sok z aloesu  (INCI: Aloe Barbadensis Leaf Juice)  intensywnie nawilża, pielęgnuje a także koi wysuszoną skórę.
• Alantoina  (INCI: Allantoin)  łagodzi, zmniejsza pieczenie, pobudzając podziały komórkowe a zatem wzrost komórek, przyspiesza regenerację skóry.
REZULTATY
• Płyn micelarny skutecznie oczyszcza skórę nawet z wodoodpornego makijażu.
• Łagodzi oraz nawilża suchą i wrażliwą skórę, pozostawiając ją gładką, promienną i nawilżoną."
Cena: 37,90 zł/500 ml.

Moja opinia:
Oba produkty zamknięte są w wygodnych butelkach z pompką, co bardzo ułatwia aplikację. Za pomocą pompki możemy zaaplikować idealną ilość produktu. Zarówno żel jak i płyn micelarny mają dużą pojemność, co sprawia, że wystarczą nam na bardzo długo. 
Jeśli chodzi o działanie to płyn micelarny bardzo dobrze oczyszcza skórę z makijażu. Zmywa wszystko bardzo szybko. Nie ma potrzeby tarcia. Wystarczy zwilżyć wacik, przyłożyć do oka i po chwili wszystko się rozpuszcza. Jest praktycznie bezwonny, co bardzo mi się podoba. Po jego użyciu skóra jest dobrze oczyszczona. 
Po demakijażu zawsze myję twarz żelem do mycia twarzy. Ten z BASICLAB ma bardzo przyjemną, gęstą konsystencję. Wystarczy niewielka ilość aby dokładnie oczyścić skórę. Ja używam do tego zwykłej silikonowej szczoteczki do mycia twarzy. Żel doskonale oczyszcza skórę i pozostawia ją idealnie gładką. Skóra wygląda na bardziej wypoczętą i nabiera kolorów.


Zdecydowanie polecam ten duet. Cena jak za taką pojemność jest naprawdę atrakcyjna. 
A Wy znacie produkty tej marki? Polecacie inne produkty BASICLAB? Koniecznie dajcie znać!

Buziaki,
Nika!
Nowe zapachy [VABUN]

Nowe zapachy [VABUN]


Witam!
Czy u Was też czuć już klimat świąt? U mnie pomału zaczynają gościć światełka, niedługo planuję zakup choinki. Święta już za dwa tygodnie!

Dzisiaj recenzja perfum marki VABUN. jakiś czas temu testowaliśmy z narzeczonym dwa zapachy tej firmy. Kilka tygodni temu trafiły do nas kolejne.


Perfumy Vabun for Lady No.5
"Perfumy Vabun for Lady. No.5 są dla kobiet, które lubią czuć się kobieco, elegancko, wiedzą co chcą osiągnąć w życiu. Nie są to perfumy na codzienne wyjścia, lecz na szczególne okazje. Cechą charakterystyczną Vabun No.5 jest świeży, bardzo zmysłowy zapach, który utrzymuje się na skórze przez długi czas. Połączenie akcentów kwiatowych z drzewnymi to mieszanka godna prawdziwej gwiazdy. Woń jest bardzo intensywna, wyrazista, i przede wszystkim długo wyczuwalna. Takie perfumy idealnie nadają się na wyjścia, ale miło jest czuć je na sobie również każdego dnia. Ich zapach doda każdej kobiecie pewności siebie. Przyciągają do siebie swoim zapachem – subtelnym, wyczuwalnym, ale nie nachalnym.

Typ: kwiatowo-drzewny.
Nuta głowy: bergamotka, liczi.
Nuta serca: drzewo różane, róża.
Nuta bazy: kamelia, nuty drzewne.

Pojemność: 50 ml."
Cena: 90 zł.

Moja opinia:
Ten zapach bardzo przypadł mi do gustu. Zdecydowanie można wyczuć nuty kwiatowe, które uwielbiam. Nie jest duszący, długo utrzymuje się na skórze. Uwielbiam używać go na co dzień. Teraz, w okresie świątecznym będzie idealnym prezentem dla bliskiej osoby.


Perfumy Vabun Gold
"Woda perfumowana Vabun Gold to elegancki i wytworny produkt dla dojrzałych mężczyzn. Zapach jest zadziorny, ale też lekko słodkawy dzięki wanilii. Perfumy zawdzięczają swój niesamowity zapach połączeniu piżma, wanilii, tonki, kwiatu pomarańczy, mięty, cynamonu i gałki muszkatołowej. Zapach o niebanalnej kompozycji wyrazisty dla zdecydowanych i konkretnych facetów. Perfumy już po jednym pryśnięciu niesamowicie unoszą się w powietrzu przez długi czas i co najważniejsze – długo utrzymuje się na ubraniu, a także ciele.

Pojemność: 100 ml."
Cena: 90 zł.

Opinia Maćka:
Maćkowi bardzo spodobały się te perfumy. Mimo, że producent pisze, że jest to produkt dla dojrzałych mężczyzn, spodobał się również dwudziesto-paro latkowi. Wystarczy niewielka ilość, pachną naprawdę bardzo intensywnie. Jeśli chodzi o trwałość to utrzymują się cały dzień, niekiedy czuć je jeszcze następnego dnia.


Dodatkowo otrzymałam również dwie próbki perfum Vabun No1, które testowałam ostatnio i bardzo je polubiłam. Jedna z próbek już znalazła się w mojej torebce.

Podsumowanie:
Oboje z Maćkiem polecamy markę VABUN, zapachy długo się utrzymują i naprawdę pięknie pachną. Produkty VABUN można kupić na oficjalnej stronie marki oraz w drogeriach HEBE i WISPOL, jak również w salonach mody męskiej PAKO LORENTE.


Buziaki, 
Nika!
Glue me-glitter primer [MIYO]

Glue me-glitter primer [MIYO]



Hej!
Co u Was słychać? Ja jestem lekko przeziębiona. Mam nadzieję, że to nic poważnego... 

Dzisiaj o kolejnych nowościach w mojej toaletce. Tym razem od marki Miyo. Od jakiegoś czasu jestem w posiadaniu kleju do pigmentów oraz sztucznych rzęs tej marki.


GLITTER PRIMER
"Klej do brokatu i cieni do powiek. Przedłuża trwałość, zwiększa intensywność kolorów oraz umożliwia wykonanie makijaży z użyciem małych brokatowych elementów wymagających mocnej przyczepności do skóry. Baza gwarantuje, że każda błyszcząca drobinka pozostanie na swoim miejscu.

Sposób użycia: delikatnie rozprowadź niewielką ilość kleju, w miejscu gdzie ma być położony brokat/pigment. Następnie odczekaj moment, aż żel zacznie wysychać i nałóż kolorowy produkt."
CENA: 15,99 ZŁ.

Klej ma przyjemną konsystencję i jest całkowicie bezwonny. Niewielka ilość wystarcza by pokryć całą powiekę. Klej jest lekko lepki, ale to normalne, ponieważ ma się do niego przykleić pigment. Cienie idealnie kleją się do produkty i utrzymują przez całe dnie. Nic się nie osypuje. Poniżej zdjęcie, jak prezentują się pigmenty bez i po nałożeniu primera. Lewa strona przedstawia pigmenty bez kleju, a prawa z klejem. Widać różnicę?


FALSE LASHES 4 REAL GIRLS
"Niezwykle efektowne, zmysłowe i zalotne rzęsy dla prawdziwych dziewczyn!

Posiadają miękką, lekką strukturę, która nie obciąża powieki i sprawia, że aplikacja jest bardzo przyjemna.Pięknie wydłużają i zagęszczają naturalne rzęsy.Stworzone, aby idealnie dopasować się do oka. W 100% naturalne.

Prosty sposób aplikacji:
Ostrożnie wyjmij rzęsy z opakowania i nałóż cienką warstwę kleju na pasek doklejanych rzęs. Odczekaj 20-30 sekund, aż klej stanie się lepki.
Delikatnie umieść rzęsy na powiece dociskając je jak najbliżej linii naturalnych rzęs.

Unikaj pocierania oczu zaraz po nałożeniu, pozwól im wyschnąć naturalnie."
CENA: 14,99 ZŁ.

Rzęsy mają idealną długość i są bardzo miękkie. Aplikacja jest bardzo prosta. Ja zazwyczaj łapię rzęsy pęsetą, nakładam klej, odczekuję chwilę i nakładać przy linii rzęs. Są komfortowe w noszeniu, nie kłują. Klej bardzo mocno je przykleja. Trzymają się cały dzień. Są to moje pierwsze rzęsy w życiu i mam nadzieję, że nie ostatnie.


Gorąco polecam oba produkty marki Miyo. Naprawdę warto! Niska cena-świetna jakość!

Buziaki, 
Nika!
Andrzejki - dawniej i dziś

Andrzejki - dawniej i dziś

Hej!

Andrzejki to warta uwagi, polska tradycja. Obchodzi się je w nocy z 29 na 30 listopada, czyli w wieczór poprzedzający dzień świętego Andrzeja. Ta część roku jest najczęściej zimna, wietrzna i nieprzyjazna, dlatego ludzie chętnie oddają się zabawom andrzejkowym, aby oderwać się od szarej rzeczywistości. Kilkaset lat temu Andrzejki traktowano na poważnie i skupiano się na wróżbach. Później ten wieczór przybrał formę zabawy.

Obecnie w noc andrzejkową urządza się taneczne imprezy, okraszone różnorodnymi wróżbami. Duża część wróżb skupia się na przewidywaniu przyszłych związków i ślubów, ale i osoby w związkach małżeńskich znajdą coś dla siebie. W całej Polsce w ten wieczór wróży się z wosku. Trzeba przelać ciekły wosk przez klucz wprost na zimną wodę. Kształt zastygłego wosku (lub rzucanego przez niego cienia) może zdradzić coś na temat naszej przyszłości. 

Jak uzyskać odpowiednią oprawę wieczoru andrzejkowego.
Jeśli chcemy urządzić przyjęcie andrzejkowe musimy zadbać o jego niepowtarzalną oprawę. Ubierzmy się wyjątkowo i wieczorowo, podajmy niebanalne przekąski i napoje (np. kanapeczki z kawiorem i drinki z szampana i musu brzoskwiniowego) i wyjątkowo przyozdóbmy nasz dom. Jak wiadomo najlepiej uzyskamy klimatyczne wnętrza poprzez operowanie światłem. Możemy rozłożyć świece i lampiony, a możemy też przy tej okazji wymienić nasze domowe oświetlenie. Pięknie i klimatycznie w wieczór andrzejkowy będzie wyglądała lampa Candle 5. Ten wyjątkowy, świecznikowy żyrandol będzie doskonale prezentował się w naszym domu bez względu na okazję. Jeśli chcemy zmienić coś w wystroju z racji zbliżającej się imprezy andrzejkowej to będzie zdecydowanie dobry wybór. 



Niepowtarzalny kształt żyrandola nada wieczorem wnętrzu aurę tajemniczości. A dzięki temu, że jest wykonany z materiałów najwyższej jakości będziemy się nim mogli cieszyć jeszcze długie lata. Zdecydowanie lepiej zainwestować pieniądze w coś trwałego i estetycznego niż w nietrwałe, i tandetne, jednorazowe ozdoby.


Buziaki,
Nika!
UNIWIGS (Zmień swój wizerunek)

UNIWIGS (Zmień swój wizerunek)

Hej!
Dzisiaj o czymś szalonym, czyli o perukach. Nigdy nie używałam tego typu dodatków, ale ostatnio bardzo zaciekawił mnie ten temat. Kiedyś uważałam, że to dodatek dla ludzi, którzy nie mają włosów lub mają ich bardzo mało. Teraz uważam, że to świetny sposób na urozmaicenie swojego wyglądu. Chciałabym zobaczyć, jak bym wyglądała w innym kolorze włosów, czy w lokach, bez konieczności radykalnej zmiany u fryzjera. Postanowiłam przejrzeć ofertę sklepu UniWigs i jestem pozytywnie zaskoczona. Znalazłam na niej kilka perełek, które zaraz Wam zaprezentuję.

Na stronie znajdziemy wiele peruk, w każdym możliwym kolorze, nawet tym najbardziej szalonym. W zakładce trendy wigs znajdziemy najczęściej wybierane modele. Mi najbardziej spodobały się te:




W ofercie znajdziemy też wiele modeli syntetycznych (synthetic wigs). W tej kategorii zachwycają mnie kolory peruk, znajdziemy tam chyba wszystkie kolory tęczy. Oto kilka z nich:




W zakładce fashion wigs, jak również w pozostałych kategoriach mamy podział na kolory włosów więc możemy wybrać te, które nas interesują. Mnie najbardziej zaciekawiły te z sekcji ombre. Mają piękne przejścia kolorów. Oto, jak się przedstawiają:




To już wszystko na dziś. Jestem ciekawa co Wy sądzicie o perukach i które podobają Wam się najbardziej? Ja jestem zakochana w perukach ombre i myślę, że kiedyś je wypróbuję.


Udanego weekendu!
Buziaki,
Nika!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Recenzje by Nika , Blogger