Szukaj na blogu

Olejek i esencja od Fitomed!

Olejek i esencja od Fitomed!


Hej!
Jesień już w pełni. Wykorzystałam ją w celu zrobienia zdjęć. Jako tło wykorzystałam liście. W ogrodzie mam ich naprawdę sporo. 
Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić produkty marki Fitomed. Dla mnie to zupełna nowość, nigdy wcześniej nie miałam kosmetyków tej marki. Są to produkty polecane przez lekarzy. Wszystkie szkodliwe substancje są ograniczone do minimum. W składzie znajdziemy wiele ziół i naturalnych składników. Dlatego są przeznaczone nawet dla osób o bardzo wrażliwej skórze.


Paczka od marki Fitomed dotarła do mnie bardzo szybko. Była bardzo dobrze zapakowana, nic nie miało okazji się stłuc. W środku znalazłam gazetkę z produktami tej marki, 3 krówki i produkty do przetestowania. Ja zdecydowałam się na olejek miejski i esencję nawilżającą do cery naczynkowej kocanka włoska. Są to nowości w ofercie, byłam więc nimi bardzo zaciekawiona. Nigdy wcześniej nie używałam tego typu produktów. Zawsze wydawało mi się, że olejki są bardzo tłuste i długo się wchłaniają. Jak to jest z produktami Fitomed? Czytajcie dalej!


Zacznijmy od esencji, która jest prekosmetykiem przed aplikacją olejku:

"Najważniejsze składniki: 
-kwas hialuronowy, 
-wyciąg z kocanki włoskiej i kasztanowca, 
-rutyna, 
-woda oczarowa.

Działanie:
-nawilża
-łagodzi zmiany naczynkowe i zaczerwienienie skóry
-daje odczucie satynowej skóry, świeżości, komfortu i relaksu

Sposób użycia: 
zalecane jest stosowanie esencji jako prekosmetyk przed aplikacją olejku miejskiego do cery naczynkowej "Kocanka włoska". Esencja łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Daje natychmiastową ulgę ściągniętej skórze. 2 krople esencji nakładamy na czystą skórę delikatnie wklepując. 

Pojemność: 30 ml.
Cena: 35 zł.

Składniki/Ingredients: 
Aqua, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Water, Glycerin, Pantenol, Helichrysum Italicum Flower Extract, Aesculus Hippocastanum Extract, Sodium Hialuronane, Sodium Alginate, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa, Troxerutin, Pnenoxyethanol, Ethylhexylglycerin."

Po aplikacji esencji odczekujemy chwilę i nakładamy olejek miejski z tej samej serii:

"Najważniejsze składniki: 
-nierafinowane oleje: z pestek maliny, ze słodkich migdałów, 
-olej z pestek aronii, 
-macerat z kocanki i kasztanowca, 
-witaminy E, C.

Działanie:
-odżywia,
-chroni przed smogiem i w niewielkim zakresie przed promieniami UV (SPF = 2 w badaniach spektrofotometrycznych in vitro),

Sposób użycia:  
2 krople olejku rozprowadzić na czystej skórze. Na dzień,w celu ochrony przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi lub na noc, w celu odżywienia i regeneracji naskórka. Olejek bardzo dobrze się wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu i jest bardzo wydajny.

Pojemność: 30 ml.
Cena: 42 zł.

Składniki/Ingredients: 
Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Aronia Melanocarpa Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Tocoferyl Acetate, Helichrysum Italicum Flower, Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Extract, Ascorbyl Palmitate."

po prawej: esencja, po lewej: olejek
Moja opinia:
Używałam tego duetu regularnie prawie dwa tygodnie. Rano nakładałam cienką warstwę pod makijaż, wieczorem grubszą na noc. Oba produkty bardzo szybko się wchłaniają. Wystarczyło, że nałożyłam je 10 minut przed makijażem i moja skóra zdążyła wszystko pochłonąć. Wieczorami nakładałam zdecydowanie więcej produktów, aby zregenerować skórę. Rano budziłam się z miękką i gładką cerą. Kilka razy zdarzyło mi się nałożyć samą esencję i również cudownie nawilżała. Polecam związywać włosy na noc, kiedy nakładamy olejek, włosy strasznie się do niego lepią.
Jeśli chodzi o widoczność naczynek to nie zauważyłam, aby znikały, ale nie pojawiają się nowe, co również jest wielkim plusem. Polecam ten duet wszystkim posiadaczkom skóry suchej i wrażliwej!

Buziaki,
Nika!

iOttie iTap od 4GSM!

iOttie iTap od 4GSM!



Hej!
Często zdarza się tak, że podczas jazdy samochodem zadzwoni telefon, albo wypadnie z torebki i wpadnie pod fotel. Jak zatem bezpiecznie przechowywać telefon podczas jazdy? Idealnym rozwiązaniem jest uchwyt samochodowy. Ja zdecydowałam się na uchwyt marki iOttie ze sklepu 4GSM.pl. Jak się sprawdza i czy warto w niego zainwestować? Czytajcie dalej.


Kilka słów od producenta iOttie iTap:
"IOttie iTap - to nowe, zaawansowane i w pełni funkcjonalne rozwiązanie, które zapewnia mocny i stabilny uchwyt dla każdego urządzenia wykorzystując swoją magnetyczną moc.

iTap to najwyższej jakości magnetyczny uchwyt o innowacyjnym wyglądzie, co zdecydowanie wyróżnia go na tle innych, dostępnych na światowym rynku. 

Jest to lekki uchwyt o małym rozmiarze, który jako pierwszy umożliwia pełny obrót o 360 °, co zapewnia użytkownikowi komfort dopasowania urządzenia pod dowolnym kątem w dowolnym miejscu. 

Dodatkowo, posiada wyjątkową funkcję sprężynowej blokady „One Click”, która pokryta jest warstwą krzemu, dzięki czemu użytkowanie uchwytu iTap jest nie tylko niezwykle proste i przyjemne, ale minimalizuje drganie urządzenia podczas pracy oraz chroni przed zarysowaniami czy uszkodzeniami.

Wyposażony w 6 trwałych magnesów o sile przyciągania 7LB, które odpowiadają za stabilność urządzenia oraz metalową płytkę, dzięki której iTap dopasowuje się do kilku modeli telefonów."

Montaż:
Montaż uchwytu jest niezwykle prosty. Wystarczy przykleić płytkę do telefonu a uchwyt wmontować w kratkę w samochodzie. Później trzeba tylko zbliżyć telefon i wszystko się trzyma. 


Jak się sprawdza?
Uchwytu używam od tygodnia. Bardzo mocno przyciąga telefon. Jest bardzo stabilny, nie ma żadnych drgań. Z łatwością można odebrać telefon, bez obaw, że telefon spadnie.Dużym plusem jest to, że uchwyt jest naprawdę malutki. Nie rzuca się w oczy, tak jak większość uchwytów na szybę. Nigdy nie lubiłam wkładać telefonu w te duże uchwyty, gdzie trzeba było rozciągnąć dwie ścianki i dopiero włożyć telefon. Tutaj wsiadam, przykładam telefon i mogę ruszać!


Na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć jak wygląda zamontowany na uchwycie telefon. Moim zdaniem wygląda bardzo ładnie.

A Wy jakich uchwytów używacie? I co sądzicie o tych montowanych na kratkę?


Buziaki, 
Nika!
Dlaczego warto kupować w drogerii LilaRóż?

Dlaczego warto kupować w drogerii LilaRóż?


Hej!
Już prawie weekend.. Ja niestety spędzę go w szkole, zaczynam trzeci semestr w technikum usług kosmetycznych. A Wy jakie macie plany?

Dzisiaj o drogerii internetowej, którą odkryłam stosunkowo niedawno. Mowa o drogerii LilaRóż. Można tam znaleźć wiele naturalnych kosmetyków, środków czystości czy suplementów. Znajdziemy tam takie marki jak Yope, Orientana czy Resibo. Jeśli chodzi o ceny to są bardzo atrakcyjne, a wręcz konkurencyjne. Ja skusiłam się na produkty, których nigdy wcześniej nie używałam, czyli naturalny płyn uniwersalny Yope, żel pod prysznic Yope, lipowy płyn micelarny Sylveco oraz olejek do twarzy Orientana (niebawem pojawi się post z recenzjami tych produktów). Jeśli chodzi o przesyłkę to jest naprawdę szybka. Wszystko jest dobrze zapakowane w karton z dużą ilością styropianu i folii bąbelkowej. Mamy więc pewność, że nic się nie wyleje, ani nie potłucze.



Gorąco polecam Wam zakupy w tej drogerii. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie. Zostawiam też kod rabatowy na cały asortyment drogerii: 5HD38D.

Drogerię LilaRóż znajdziecie tutaj:



Buziaki,
Nika!
Oh my lips! [RECENZJA]

Oh my lips! [RECENZJA]



Hej!
Jakiś czas temu podczas składania zamówienia w Jokasklep.pl w moim koszyku znalazł się gratis. Był on dostępny dla wszystkich ambasadorek tej drogerii. Tym gratisem była matowa, płynna pomadka Oh my lips! (tutaj w duecie z konturówką) marki Eveline. Kolor wybierany był losowo. Mi przypadł odcień 03, co bardzo mnie ucieszyło. Jest to kolor, po który sięgam najczęściej. Przyjrzymy mu się bliżej.


Producent:
"Formuła, bogata w witaminę E i kompleks MOIST-IN COLOUR SYSTEM™, zapewnia optymalny poziom nawilżenia.
Długotrwała, nasycona mikro-pigmentami receptura pomadki zapewnia ustom doskonałe krycie na wiele godzin.
Wygodny aplikator gwarantuje równomierne rozprowadzenie pomadki, nadając makijażowi perfekcyjne, matowe wykończenie w kilka sekund.
Pomadka w płynie gwarantuje perfekcyjne, pełne krycie ust matowym kolorem przez wiele godzin, bez uczucia przesuszenia i lepkości."

Moja opinia:
Pomadka ma piękny kolor brudnego, zgaszonego różu. Ma bardzo przyjemny, ścięty aplikator, który pozwala idealnie wyrysować kontur ust. Dobrze kryje już przy pierwszej warstwie i jest trwała. Niestety okropnie wysusza usta i nie jest komfortowa w noszeniu. Po zastygnięciu tworzy na ustach "kredową" warstwę. Ja ratowałam się nałożeniem bezbarwnego błyszczyka. Wtedy uczucie suchości znika. 
Poniżej zdjęcie jak pomadka prezentuje się na ustach (z nałożonym błyszczykiem).


Pomadka ma naprawdę piękny kolor, ale niestety strasznie wysusza. Pozostaje mi nadal szukać idealnej, matowej pomadki.
A może Wy macie jakieś sprawdzone, matowe pomadki, które nie wysuszają ust? Piszcie w komentarzach, chętnie przetestuję :)

Buziaki,
Nika!


Chcę błyszczeć! [PIGMENTY MIYO MAKEUP]

Chcę błyszczeć! [PIGMENTY MIYO MAKEUP]


Hej!
Wreszcie piątek, wreszcie weekend! Kto się cieszy? Ja w weekend wybieram się na urodziny siostrzeńca. Niesamowite, że ma już 8 lat!

Produkty, które chcę Wam dzisiaj przedstawić testuję intensywnie od dwóch tygodni. Od początku się w nich zakochałam. Są to pigmenty i tusz do rzęs od MIYO MAKEUP. Przyjrzyjmy się im bliżej.



Pierwsze produkty to pigmenty SPRINKLE ME!

Producent:
"SPRINKLE ME!
Chcę błyszczeć!
Intensywny, sypki pigment zapewniający trwały kolor i niesamowity blask.
Produkt wielozadaniowy.
Dodany do cieni do powiek pozwala uzyskać kolor o różnym natężeniu, stosowany do baz i podkładów subtelnie rozświetla, nałożony na błyszczyk lub pomadkę pozwala uzyskać metaliczny błysk, w połączeniu z odżywką lub tuszem doskonale rozświetla spojrzenie i przedłuża trwałość makijażu.
A Ty co wyczarujesz ze Sprinkle Me?

Sposób aplikacji: nanieś produkt za pomocą opuszków palców bezpośrednio na skórę lub łącz z dowolnym produktem do makijażu."

CENA: 8,50 zł


Co o nich sądzę:
Produkt dostępny jest w 7 kolorach, miałam to szczęście, że dostałam je wszystkie. Każdy jest zamknięty w plastikowym, zakręcanym słoiczku. Mamy więc pewność, że pigment się nie otworzy i nie rozsypie. 4 z nich dostałam w pojemności 2g, a 3 w pojemności 1g. Wszystkie są bardzo drobno zmielone. Zazwyczaj nakładam je na korektor, ponieważ uzyskuję wtedy lepszą przyczepność. Są trwałe, lekko się osypują, ale to normalne przy pigmentach. Poniżej swatche wszystkich kolorów.

01 BLINK BLINK-srebrny pigment, naturalny, nie opalizuje na żaden kolor
07 PINK OUNCE-pigment w odcieniu srebra, opalizujący na różowo
06 KRYPTONITE DUST-srebrny pigment, opalizujący na zielono
08 MIDAS TOUCH-piękny złoty odcień, idealny do ciepłych makijaży
03 NUDE SUGAR-brzoskwiniowy, pięknie błyszczący pigment
05 BRASSY BLOW-jasnoróżowy pigment, idealny na całą powiekę
04 NOSE CANDY-pigment w odcieniu jasnego bordo, idealny do podkreślenia zewnętrznego kącika


Kolejny produkt to tusz do rzęs, MUST HAVE MASCARA.

Producent:
"Dzięki innowacyjnej szczoteczce uda Ci się precyzyjnie pomalować najkrótsze rzęsy i zwiększyć ich objętość!
Tusz do rzęs ze specjalnie zaprojektowaną stożkową szczoteczką umożliwiającą bardzo precyzyjną aplikację nawet na najkrótszych rzęsach w wewnętrznym kąciku oka. Pogrubia rzęsy bardzo precyzyjnie je rozczesując. Przy jednej warstwie daje delikatniejszy efekt, przy dwóch bardzo intensywne pogrubienie."

CENA: 14,99 zł



Moja opinia:
Tusz ma bardzo wygodną szczoteczkę. Stożkowy kształt pozwala dotrzeć nawet do najkrótszych rzęs. Ma bardzo intensywny czarny kolor. Nie kruszy się i nie odbija na powiece. Podoba mi się również opakowanie tego tuszu, bardzo minimalistyczne.



Marka MIYO kolejny raz bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pigmenty mają cudowną pigmentację a tusz ma ultra czarny kolor. Warto też wspomnieć, że ceny są bardzo atrakcyjne, jak za taką jakość! Gorąco polecam!
Buziaki,
Nika!

MAKIJAŻ PIGMENTAMI MIYO [INSTAGRAM]
Naturalne piękno od Ekomania Lab!

Naturalne piękno od Ekomania Lab!


Hej!
Dzisiaj czas na pielęgnację i to nie byle jaką. Jakiś czas temu dostałam paczkę od Ekomania Lab. Jest to marka, która tworzy kosmetyki ekologiczne, organiczne, w 100% naturalne. Produkty pięknie wyglądają i świetnie działają. Przedstawię Wam kilka produktów z ich oferty.

O marce:
"Idea Ekomanii urodziła się w roku 2010, kiedy nie istniało pojęcie „polskie kosmetyki organiczne”. Zakochana w kosmetyce, zafascynowana możliwościami natury właścicielka, Ewa Palmowska, eksperymentowała z recepturami, jednocześnie studiując biotechnologię i śledząc organiczne trendy w zakresie kosmetyki naturalnej. Zwiedziła pół świata w poszukiwaniu rzadkich, drogocennych składników, którymi dzisiaj wypełnia słoiczki kremów. Poznawała mądrości ludowe i czerpała inspiracje z tradycji oraz naturalnych metod leczenia przekazywanych sobie przez pokolenia. Dzisiaj dzieli się z Wami tym, co najlepsze, co sama przetestowała i pokochała."


Pierwszy produkt to Glamglow KIT, czyli krem do twarzy:
"Gęste, odżywcze masło awokado z mineralnymi, perłowo iskrzącymi pigmentami. Idealny primer. Wypełnia zmarszczki, wygładza defekty, łagodzi rysy. Odbija światło.
Występuje w dwóch odcieniach:
– Półtransparentny
– Opalizujący opalony
129 zł/50 ml
☼ na dzień

INCI: masło awokado, masło Shea, olej brokułowy, glinka, naturalne pigmenty."

Co o nim sądzę:
Dostałam wersję opalizującą opaloną. Jest dla mnie troszkę za ciemna, ale przykrywam ją podkładem. Ma delikatne drobinki, które pięknie odbijają światło. Wygładza skórę i wspaniale ją nawilża. Żałuję, że nie dostałam wersji półtransparentnej. Polecam posiadaczkom opalonej cery.

Kolejny produkt to krem pod oczy Lava (tester):
"Detoksykujący, ściągający krem z lawą wulkaniczną (zeolithem), masłem z kawy arabskiej, arniką i pseudobotoksem oraz ekstraktem z zielonej herbaty. Skutecznie niweluje worki i cienie pod oczami.
79 zł/30 ml
☼ na dzień
☾ na noc

INCI: masło z kawy arabskiej, arnika, zeolith, pseudobotoks, ekstrakt z zielonej herbaty."


Co o nim sądzę:
Krem na przyjemną konsystencję, bardzo gęstą i zbitą. Pod palcami lekko się topi. Daje uczucie ulgi na skórze pod oczami. Skóra jest bardziej promienna i mniej zasiniona. Jest bardzo treściwy, używam go gdy zmyję mocny makijaż.

Następny produkt to krem na dzień Ozon Me (tester):
"Cudownie dotlenia, regeneruje i wygładza skórę. Poprawia mikrokrążenie, działa przeciwzapalnie. Przyspiesza gojenie i regenerację. Odstresowuje i odpręża.
129 zł/50 ml
☾ na noc
V produkt wegański
INCI: woda z nanokoloidami złota, oliwa ozonowana, kwas hialuronowy, kompleks witaminowy, kompleks ekstraktów owocowych, kolagen z elastyną, emulgator GCS, hydromanil, betaina, panthenol, kompleks trójpeptydów, reserwatrol, ekokonserwant."


Co o nim sądzę:
Ten krem jest mniej zbity niż poprzednie. Przyjemnie rozprowadza się na skórze, lekko szczypie (pobudza mikrokrążenie). Daje skórze uczucie ulgi i odprężenia. Dużym plusem jest to, że jest wegański.


Kolejny produkt to woda różana:
"Łagodzący naturalny hydrolat różany o synergicznym działaniu róży damasceńskiej, stulistnej i arabskiej. Koi zmysły pięknym zapachem, nawilża i odświeża. Polecany do każdego rodzaju cery, a szczególnie do cer naczynkowych i wrażliwych.
Wygodne opakowanie w sprayu.
40 zł/100 ml
V produkt wegański

INCI: Rosa Damascena Flower Water, Rosa Gallica Flower Water, Rosa Centifolia Flower Water"


Niestety tego produktu nie mogłam przetestować, mam uczulenie na różane produkty. Podaruję ją przyjaciółce lub komuś z rodziny.

Ostatni produkt to krem BB:
"Odżywczy krem z naturalnymi pigmentami. Bogata formuła i delikatne krycie w jednym. Występuje w trzech półtransparentnych odcieniach: jasny, nude, opalony. Może być stosowany samodzielnie.
129 zł/50 ml
☼ na dzień

INCI: woda, olej kokosowy frakcjonowany, marula, skwalan light, monoi, gliceryna roślinna, jedwab hydrolizowany, kwas hialuronowy, betaina, brokuł, kolagen roślinny, ceramidy przeciwzmarszczkowe, pigmenty organiczne mineralne."


Co o nim sądzę:
Kolor jaki otrzymałam to 1-jasny. Niestety jest za jasny. Dużym plusem jest to, że nie ciemnieje. Mieszam go z innymi podkładami, które są za ciemne. Jego krycie określiłabym jako średnie. Polecam posiadaczkom bardzo jasnych karnacji.

Podsumowanie:
Produkty Ekomania bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Są wykonane z naturalnych składników i pięknie zapakowane. Polecam!

A Wy używałyście już tych produktów? Co o nich myślicie?


Buziaki,
Nika!
POCAŁUNEK SŁOŃCA od Miyo!

POCAŁUNEK SŁOŃCA od Miyo!



Witajcie!
Jesień zbliża się wielkimi krokami. Z twarzy pomału schodzi opalenizna i skóra nie wygląda już tak promiennie. Co zrobić? Z pomocą przychodzą pudry brązujące SUN KISS POWDER od marki Miyo. Szczerze mówiąc nigdy nie używałam tego typu produktów. W ostatnim czasie je testowałam i...zakochałam się. Dlaczego? Już piszę!

Producent:
"SUN KISSED POWDER
Pocałunek Słońca!
Matowy puder brązujący idealny do modelowania konturu twarzy.
Gwarantuje perfekcyjny wygląd i jedwabiste wykończenie makijażu.

Sposób aplikacji: nakładaj przy użyciu pędzla w celu wymodelowania konturów twarzy lub podkreślania efektu opalenizny, stosuj według potrzeb do twarzy i/lub ciała."


Moja opinia:
Produkt zamknięty jest w plastikowym opakowaniu dobrej jakości. Dostępne są dwa odcienie: ciepły i chłodny. Każdy z nich ma 10g pojemności. 
Puder bardzo dobrze się rozciera, nie robi plam. Nosiłam go całymi dniami i nie znikał, nie ścierał się. Zawsze nakładałam go ściętym pędzlem.
Jeśli chodzi o kolory to bardziej polubiłam się z tym chłodniejszym: chilly bronze. Jest to odcień idealny do konturowania twarzy, czyli pod kości policzkowe i przy linii włosów. Kolor warm bronze jest odpowiedni do opalania całej twarzy. Teraz, kiedy opalenizna schodzi będzie idealny. Poniżej swatche obu produktów.


Podsumowanie:
Gorąco polecam przetestowanie tych produktów. Ja nigdy nie używałam pudrów brązujących, teraz nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. Jeśli jeszcze ich nie używałyście to koniecznie musicie spróbować. A jeśli je znacie, to co o nich myślicie? Koniecznie dajcie znać!

Cena: 15,99 zł.
Buziaki,
Nika!
Zakończenie lata z DRESSLILY!

Zakończenie lata z DRESSLILY!

Hej!
Jesień zbliża się nieubłaganie. Wieczory są coraz chłodniejsze. Ja wykorzystałam wczorajszy słoneczny dzień aby pokazać Wam nowe sukienki ze strony Dresslily. W tym roku już ich nie ponoszę, ale przydadzą się za rok!

Pierwsza sukienka to prześliczna, biała sukienka ze wstawkami z koronki. Jest niezwykle zwiewna. Dużym plusem jest podszewka, sukienka nie prześwituje. Jestem w niej zakochana. Rozmiar jaki wybrałam to S.

KLIK

Kolejna sukienka jest w odcieniach fioletu. Ma kwiecisty wzór. Jej dół jest rozkloszowany, co bardzo lubię. Dobrze się układa i jest z dobrej jakości materiału. Rozmiar to również S.


KLIK

Ostatnia sukienka jest bardziej "wyjściowa". Ma rozkloszowane rękawki i falbankę na dole. Nie jestem przekonana do takiego stylu, ale wszystko przede mną. Plusem jest pasek, dzięki któremu można podkreślić talię. Rozmiar to S.


KLIK

To już całe moje zakupy ze strony Dresslily. Warto tam zajrzeć, ponieważ asortyment jest naprawdę ogromny. Ja nie mogłam się zdecydować. Z pewnością nie raz zrobię tam zakupy! Jakość i ceny są naprawdę świetne. Gorąco polecam!
A Wy znacie tę stronę? Robicie tam zakupy?
Proszę Was o kliki w linki! <3


Buziaki,
Nika!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Recenzje by Nika , Blogger