Szukaj na blogu

POCAŁUNEK SŁOŃCA od Miyo!



Witajcie!
Jesień zbliża się wielkimi krokami. Z twarzy pomału schodzi opalenizna i skóra nie wygląda już tak promiennie. Co zrobić? Z pomocą przychodzą pudry brązujące SUN KISS POWDER od marki Miyo. Szczerze mówiąc nigdy nie używałam tego typu produktów. W ostatnim czasie je testowałam i...zakochałam się. Dlaczego? Już piszę!

Producent:
"SUN KISSED POWDER
Pocałunek Słońca!
Matowy puder brązujący idealny do modelowania konturu twarzy.
Gwarantuje perfekcyjny wygląd i jedwabiste wykończenie makijażu.

Sposób aplikacji: nakładaj przy użyciu pędzla w celu wymodelowania konturów twarzy lub podkreślania efektu opalenizny, stosuj według potrzeb do twarzy i/lub ciała."


Moja opinia:
Produkt zamknięty jest w plastikowym opakowaniu dobrej jakości. Dostępne są dwa odcienie: ciepły i chłodny. Każdy z nich ma 10g pojemności. 
Puder bardzo dobrze się rozciera, nie robi plam. Nosiłam go całymi dniami i nie znikał, nie ścierał się. Zawsze nakładałam go ściętym pędzlem.
Jeśli chodzi o kolory to bardziej polubiłam się z tym chłodniejszym: chilly bronze. Jest to odcień idealny do konturowania twarzy, czyli pod kości policzkowe i przy linii włosów. Kolor warm bronze jest odpowiedni do opalania całej twarzy. Teraz, kiedy opalenizna schodzi będzie idealny. Poniżej swatche obu produktów.


Podsumowanie:
Gorąco polecam przetestowanie tych produktów. Ja nigdy nie używałam pudrów brązujących, teraz nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. Jeśli jeszcze ich nie używałyście to koniecznie musicie spróbować. A jeśli je znacie, to co o nich myślicie? Koniecznie dajcie znać!

Cena: 15,99 zł.
Buziaki,
Nika!

41 komentarzy:

  1. Bardzo fajne odcienie. Mimo, że nie używam za często takich kosmetyków, to uważam, że są godne uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Numer dwa będzie mój, zdecydowanie! Idealny do konturowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem tych pudrów, bowiem cena zachęca i nawet jak by się nie sprawdzily to by nie było szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardziej by mi pasował. miałam jeden z tych bronzerów z shiny ale oddałam siostrze bo i tak mam teraz nadmiar . jej dobrze służy

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena zachęca do wypróbowania :) Odcienie są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten z drugim numerkiem to coś dla mnie, kolor by się u mnie sprawdził idealnie;>

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam nigdy pudrów brązujących i musiałabym chyba najpierw trochę poćwiczyć aplikacje, bo w temacie konturowania to jestem totalnym amatorem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak ty wcześniej, nigdy nie używałam pudrów brązujących.
    Może przetestuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie obydwa jeden nadaje się świetnie do ocieplania a drugi do konturu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten o numerze 2 i jest cudowny do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie się prezentują. Muszę wypróbować :)

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie oba kolory są zbyt zimne i niedobrze w takich wyglądam, ale sam produkt zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Firmy nie znam ale używam pudru brązującego niemal od zawsze :) ja stawiam na cieplejsze odcienie choć oba wyglądają kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  14. dwojeczka jaki ladny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę wypróbować!
    https://kinga-wajman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Odcień Chilly bronze bardzo mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdecydowanie wybrałbym warm bronze.

    OdpowiedzUsuń
  18. warm bronze moglby byc dla mnie dobry

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam różne bronzery chłodne, ciepłe i używam ich zamiennie w zależności od typu makijażu i moich "widzi mi się" :)
    Z tej marki jeszcze nic nie miałam a wydają się być fajne

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie oba byłyby chyba za ciemne choć może 1 by się nadawała

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam jeden z nich - ale nie używałam więc powędrował dalej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chłodniejszy odcień zdecydowanie w moim guście :) Na razie mam nadmiar bronzerów, ale ten na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ten bronzer w tym cieplejszym odcieniu i na mojej twarzy potrafi wypaść pomarańczowo :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Jesli mialabym wybierac, to wolalabym ten jasniejszy odcien. Chociaz poki co bronzerow nie uzywam. Trzeba sie na aplikacji tez znac, ale poki co nie mam takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam puder brazujacy! A mój ulubiony to od marki Estelle & Thild :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię bronzery , używam ich dość często choć tej marki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. 02 bardzo mi się podoba. Nie znalazłam jeszcze idealnego dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajny jest ten ciepły odcień. Muszę go dorwać na zakupach. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajne te odcienie aczkolwiek nie używam takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciepły odcień bardzo przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  31. 02 u mnie wyglądałby najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba bliżej mi do tej cieplejszej tonacji :)

    OdpowiedzUsuń
  33. śliczne kolory, najbardziej mi sie podoba nr 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja też niedawno się do nich przekonałam. i cena kusząca...

    OdpowiedzUsuń
  35. Podkradłam kiedyś ten bronzer siostrze i był świetny.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dla mnie numerek 01 byłby odpowiedni. Ten co Ty wybrałaś, to chyba dla strasznych bladziochów jest. Lubię pudry brakujące i zawsze ich używam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne kolorki. Ja jestem zakochana:>

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Recenzje by Nika , Blogger