Szukaj na blogu

Andrzejki - dawniej i dziś

Andrzejki - dawniej i dziś

Hej!

Andrzejki to warta uwagi, polska tradycja. Obchodzi się je w nocy z 29 na 30 listopada, czyli w wieczór poprzedzający dzień świętego Andrzeja. Ta część roku jest najczęściej zimna, wietrzna i nieprzyjazna, dlatego ludzie chętnie oddają się zabawom andrzejkowym, aby oderwać się od szarej rzeczywistości. Kilkaset lat temu Andrzejki traktowano na poważnie i skupiano się na wróżbach. Później ten wieczór przybrał formę zabawy.

Obecnie w noc andrzejkową urządza się taneczne imprezy, okraszone różnorodnymi wróżbami. Duża część wróżb skupia się na przewidywaniu przyszłych związków i ślubów, ale i osoby w związkach małżeńskich znajdą coś dla siebie. W całej Polsce w ten wieczór wróży się z wosku. Trzeba przelać ciekły wosk przez klucz wprost na zimną wodę. Kształt zastygłego wosku (lub rzucanego przez niego cienia) może zdradzić coś na temat naszej przyszłości. 

Jak uzyskać odpowiednią oprawę wieczoru andrzejkowego.
Jeśli chcemy urządzić przyjęcie andrzejkowe musimy zadbać o jego niepowtarzalną oprawę. Ubierzmy się wyjątkowo i wieczorowo, podajmy niebanalne przekąski i napoje (np. kanapeczki z kawiorem i drinki z szampana i musu brzoskwiniowego) i wyjątkowo przyozdóbmy nasz dom. Jak wiadomo najlepiej uzyskamy klimatyczne wnętrza poprzez operowanie światłem. Możemy rozłożyć świece i lampiony, a możemy też przy tej okazji wymienić nasze domowe oświetlenie. Pięknie i klimatycznie w wieczór andrzejkowy będzie wyglądała lampa Candle 5. Ten wyjątkowy, świecznikowy żyrandol będzie doskonale prezentował się w naszym domu bez względu na okazję. Jeśli chcemy zmienić coś w wystroju z racji zbliżającej się imprezy andrzejkowej to będzie zdecydowanie dobry wybór. 



Niepowtarzalny kształt żyrandola nada wieczorem wnętrzu aurę tajemniczości. A dzięki temu, że jest wykonany z materiałów najwyższej jakości będziemy się nim mogli cieszyć jeszcze długie lata. Zdecydowanie lepiej zainwestować pieniądze w coś trwałego i estetycznego niż w nietrwałe, i tandetne, jednorazowe ozdoby.


Buziaki,
Nika!
UNIWIGS (Zmień swój wizerunek)

UNIWIGS (Zmień swój wizerunek)

Hej!
Dzisiaj o czymś szalonym, czyli o perukach. Nigdy nie używałam tego typu dodatków, ale ostatnio bardzo zaciekawił mnie ten temat. Kiedyś uważałam, że to dodatek dla ludzi, którzy nie mają włosów lub mają ich bardzo mało. Teraz uważam, że to świetny sposób na urozmaicenie swojego wyglądu. Chciałabym zobaczyć, jak bym wyglądała w innym kolorze włosów, czy w lokach, bez konieczności radykalnej zmiany u fryzjera. Postanowiłam przejrzeć ofertę sklepu UniWigs i jestem pozytywnie zaskoczona. Znalazłam na niej kilka perełek, które zaraz Wam zaprezentuję.

Na stronie znajdziemy wiele peruk, w każdym możliwym kolorze, nawet tym najbardziej szalonym. W zakładce trendy wigs znajdziemy najczęściej wybierane modele. Mi najbardziej spodobały się te:




W ofercie znajdziemy też wiele modeli syntetycznych (synthetic wigs). W tej kategorii zachwycają mnie kolory peruk, znajdziemy tam chyba wszystkie kolory tęczy. Oto kilka z nich:




W zakładce fashion wigs, jak również w pozostałych kategoriach mamy podział na kolory włosów więc możemy wybrać te, które nas interesują. Mnie najbardziej zaciekawiły te z sekcji ombre. Mają piękne przejścia kolorów. Oto, jak się przedstawiają:




To już wszystko na dziś. Jestem ciekawa co Wy sądzicie o perukach i które podobają Wam się najbardziej? Ja jestem zakochana w perukach ombre i myślę, że kiedyś je wypróbuję.


Udanego weekendu!
Buziaki,
Nika!
HUZAR-jakość od pokoleń!

HUZAR-jakość od pokoleń!


Hej!
Od dziecka nienawidziłam smaku miodu... Każdy zawsze starał się mi go jakoś przemycić a ja zawsze go wyczułam. Lubiłam słodycze, ale smak miodu mnie odrzucał. Nie jadłam go chyba z 15 lat i postanowiła, że zrobię podejście numer 2. Padło na miody HUZAR. Stwierdziłam, że raz kozie śmierć, najwyżej oddam rodzinie. W moje ręce wpadł miód akacjowy, wrzosowy i gryczany.

O Huzar:
"Firma Huzar powstała w 1997 roku. Siedziba firmy od początku mieści się w Nowym Sączu, gdzie powstał pierwszy zakład produkcyjny, a wraz z nim rozpoczęła swoją działalność marka Miody Huzar. Od początku działalności oferujemy swoim klientom wyselekcjonowany naturalny miód pszczeli z Polski. W miarę rosnącego zainteresowania klientów produktami pszczelimi poszerzyliśmy nasz asortyment o miody z innych krajów oraz o alternatywne syropy słodzące. Obecnie posiadamy w ofercie miody z wielu krajów europejskich, m. in. z Hiszpanii, Rumunii czy Ukrainy."


Pierwszy miód to miód akacjowy, rumuński.
"Miód pochodzący z Rumunii, o bardzo jasnej, słomkowej barwie, czasem nawet białej. Jest łagodny w smaku i delikatnie pachnie kwiatem akcji.
Spośród wszystkich miodów nektarowych, miód akacjowy zawiera najwięcej naturalnego cukru – fruktozy, który spowalnia proces krystalizacji, a miód długo pozostaje w stanie płynnym. Miód akacjowy, dzięki dużej zawartości fruktozy, ma bardzo słodki smak doceniany przez najmłodszych klientów.
Działa wspomagająco przy zaburzeniach trawienia.  Usprawnia pracę jelit i wątroby, przyspiesza detoksykację. Polecany jest diabetykom."

Ten miód spróbowałam jako pierwszy i posmakował mi. Miód ma piękną barwę i cudowny smak. Jest słodki, ale nie mdlący. Nie ma wyraźnego zapachu. Mój narzeczony najchętniej je go na kanapce. Ja dodaję go do herbaty. 


Kolejny miód to miód gryczany.
"Miód gryczany produkowany z nektaru kwiatów gryki. Ma ciemnobrązowe zabarwienie i ostry smak. Jest miodem pełni lata, zbiór przypada na koniec lipca lub nawet początek sierpnia. Wyróżnia go wyrazisty ostry smak.
Miód gryczany ma szerokie działanie zdrowotne. Wzmacnia i oczyszcza naczynia krwionośne. Ma działanie odtruwające. Polecany przy niedokrwistości."

Ten miód jest moim zdaniem bardzo słodki. Ja dodaję go do jogurtów. Ma bardzo ciemną barwę. Nie do końca mi posmakował i chyba powędruje do mojej siostry. Jej synek ma lekką anemię, więc myślę, że u niej sprawdzi się idealnie.


Ostatni miód to miód wrzosowy, hiszpański.
"Miód pochodzący Hiszpanii. W barwie jest jasnobrunatny z rubinowym odcieniem.  Ma konsystencję przypominającą galaretkę. Krystalizuje w sposób drobnoziarnisty i przybiera wówczas kolor pomarańczowy. Miód wrzosowy ma wyraźny zapach kwiatu wrzosu ze względu na dużą zawartość olejków eterycznych. W smaku jest lekko ostry i gorzkawy.  Świetnie sprawdza się w kuchni jako dodatek do mięs.
Jak większość miodów znajduje zastosowanie w leczeniu zapalenia gardła i błony śluzowej jamy ustnej. Zwiększa również odporność i chroni przed rozwojem zakażenia. Stosowany jest także w chorobach dróg moczowych i prostaty u mężczyzn po 40 roku życia, przy kamicy nerkowej, stanach zapalnych żołądka i jelit oraz chorobach reumatycznych."

Miód wrzosowy ma najbardziej wyrazisty zapach. Jego konsystencja jest inna niż dwóch pozostałych. Jest nieco bardziej gęsta. Użyłam go właśnie do mięs, jak sugeruje producent i cudownie podkreślił smak. Ten miód z pewnością zostanie ze mną na długo.

Podsumowanie:
To było moje drugie podejście do miodów, tym razem udane. W sezonie zimowym z pewnością często będę dodawać miód do herbaty czy mięs. Polecam wszystkim miody Huzar!


Buziaki,
Nika!
Jak zapobiec wypadaniu włosów? [TRYCHOXIN]

Jak zapobiec wypadaniu włosów? [TRYCHOXIN]



Hej!
Dziś przenosimy się w temat włosowy. Po lecie moje włosy strasznie się osłabiły i potrzebowały wzmocnienia. Podczas czesania wypadały garściami. Postanowiłam więc wypróbować kurację przeciw wypadaniu włosów marki Trychoxin. Właśnie ją skończyłam, trwała miesiąc. Jakie są moje odczucia i czy widać różnicę? Zaraz się wszystkiego dowiecie!

Kuracja ma 3 fazy:
  1. Zapobieganie nadmiernemu wypadaniu włosów.
    Kwas oleanolowy – zmniejsza produkcję dihydrotestosteronu (DHT, DHT jest główną przyczyną utraty włosów) poprzez hamowanie 5-alfa-reduktazy.
  2. Wspomaganie włosów do odrostu.
    Apigenina – zwiększa mikrokrążenie w skórze głowy, umożliwiając lepsze przenikanie substancji aktywnycH do mieszka włosa.
    Arginina – odżywia cebulki włosów, pozostawia włosy miękkie i wygładzone.
    Biotyna – zawiera niezbędną dla włosów siarkę, wpływa na prawidłową kondycję skóry głowy , przywraca włosom połysk, miękkość, elastyczność.
    Witamina PP – umożliwia optymalną gospodarkę wodną skóry głowy. Zapobiega wypadaniu włosów.
    Vanillyl Butyl Ether – poprawia mikrokrążenie krwi poprzez rozszerzenie naczyń krwionośnych. Znacznie ułatwia dostarczanie substancji odżywczych do mieszków włosowych i zapewnia odpowiednie dotlenienie.
  3. Wzmocnienie zakotwiczenia włosów.Peptide biotynylo-GHK – poprawia zakotwiczenie włosów dla lepszego „ukorzenienia” na skórze głowy. Spowalnia wypadanie włosów poprzez wydłużenie fazy anagenowej.Ekstrakt z imbiru – łagodzi podrażnienia skóry głowy.
Kuracja składa się z dwóch produktów:
  • ampułki do skóry głowy
  • szampon przeciw wypadaniu włosów
Pierwszy produkt to ampułki. W opakowaniu znajdziemy ich 12. Stosujemy je 6 dni i jeden dzień przerwy. Każda ampułka starcza na dwie aplikacje, ma podziałkę. Produkt jest łatwy w użyciu. Ma aplikator w sprayu, przez co idealnie pokrywa skórę głowy. Wystarczy rozsunąć włosy, spryskać i lekko wmasować. Można to robić po kąpieli, ale nie jest to konieczne. Produkt nie przetłuszcza włosów i nie plącze ich.




Drugi produkt to szampon do normalnego stosowania. Ja myję włosy 3 razy w tygodniu. Szampon ma wygodny aplikator w formie pompki. Jedna pompka wystarcza na umycie całych włosów (moje sięgają do połowy pleców). Bardzo dobrze się pieni i oczyszcza skórę głowy. 


Czy kuracja pomogła moim włosom?
Zauważyłam znaczną poprawę kondycji moich włosów. Nie wypadają tak, jak przed jej rozpoczęciem. Ampułki już mi się skończyły, ale szamponu będę używać nadal, aby podtrzymać efekt. Gorąco polecam wszystkim, którzy mają problem z wypadaniem włosów.

Cena: 119-129 zł (w zależności od strony).

Buziaki,
Nika!

Five points [MIYO MAKEUP]

Five points [MIYO MAKEUP]


Hej!
Dziś znowu poniedziałek. Czeka mnie dzisiaj malowanie i mały remont. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie.

Chciałabym dzisiaj napisać o nowościach w mojej toaletce, jakimi są palety Five points od Miyo. Od momentu, kiedy je zobaczyłam wiedziałam, że muszę je mieć. Są dostępne w 18 wersjach kolorystycznych. Ich cena to 14,99 zł.

"Przybij piątkę! 5 x cień! 5 x kolor! 5 x styl! Paleta cieni do powiek składająca się z pięciu idealnie dopasowanych do siebie odcieni. Połącz różne kolory i stwórz subtelny makijaż na dzień lub intensywny makijaż wieczorowy. Bogactwo efektów w ramach tej samej palety."

Pierwsza z nich to no 11 FEMININE FLAME. Jest polecana przez wiele osób. Dla mnie jest to paleta idealna na co dzień. Ma w sobie cień bazowy i kilka odcieni brązu. Każdy odcień jest świetnie napigmentowany i przyjemnie się blenduje. Jest mała, idealna na wyjazdy.


Poniżej swatche z palety FEMININE FLAME. Od dołu:

  • bazowy beż (mat),
  • jasny, chłodny brąz (mat),
  • połyskujący złoto-brąz (błysk),
  • ciemny brąz, idealny do przyciemnienia zewnętrznego kącika (mat),
  • ciemny brąz, lekko wpadający w fiolet (błysk).


Kolejna paleta nosi nazwę no16 HOLY GRAIL. Jest to paleta w której nie znajdziemy bazowego cienia. Również jest świetnie napigmentowana. Cienie tej marki są bardzo kremowe, przez co mają naprawdę świetną pigmentację. Ta gama kolorystyczna idealnie sprawdzi się na jakieś wyjście.


Oto swatche palety HOLY GRAIL. Od dołu:
  • brąz wpadający w fiolet (błysk),
  • pomarańczowe złoto (błysk),
  • chłodny brąz (mat),
  • połyskujący fioleto-róż (błysk),
  • ciemny brąz z nutą fioletu (mat).


Ostatnia paleta jest dość szalona. Nigdy nie miałam takich cieni. Jest to paleta no 17 WELCOME TO MIAMI.  Zdecydowałam się na nią, ponieważ czasem brakuje mi koloru w jakimś makijażu. Ta ma 3 cienie matowe i 2 połyskujące. Ma świetną pigmentację i cudowną masełkowatą konsystencję.


Poniżej swatche palety WELCOME TO MIAMI. Od lewej:
  • piękny, połyskujący turkus (błysk),
  • ciepły brąz (mat),
  • głęboki róż (mat),
  • nasycony żółty (mat),
  • połyskujący szary z nutą zieleni (błysk).


Gorąco polecam palety Five points od Miyo. Mają cudowną pigmentację i są tanie. Są malutkie, więc idealnie sprawdzą się na wyjazd. Koniecznie musicie wypróbować!

Buziaki,
Nika!
Loton Face Oil [RECENZJA]

Loton Face Oil [RECENZJA]


Hej!
Dzisiaj już piątek, jutro znowu jadę do szkoły... Mam nadzieję, że zajęcia szybko miną, bo nie mam ochoty tam jechać...

Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam olejek, którego używam od miesiąca. Testowałam kilka olejków i każdy zostawiał tłusta warstwę na skórze, która bardzo mnie denerwowała. Tym razem padło na produkt marki Loton Face Oil. Czy ten produkt się u mnie sprawdza? Jakie efekty daje? Czytajcie dalej!



Producent:
"Kosmetyk przeznaczony jest do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu.
Stanowi idealnie połączenie lekkiego zestawu trzech olejków (słodkie migdały, makadamia, argan) i kwasu hialuronowego.

Dzięki tak dobranej kompozycji skóra staje się wygładzona, jędrna i miękka, zabezpieczona przed utratą elastyczności i sprężystości."
Cena: 13,99 zł.

Moja opinia:
Olejek przeznaczony jest do wieczornej pielęgnacji, ale ja sięgam po niego również rano. Nakładam wtedy cienką warstwę, odczekuję 5-10 minut i ściągam nadmiar. Podkład wygląda dużo ładniej i dłużej się utrzymuje. Wieczorem nakładam zdecydowanie grubszą warstwę. Rano skóra jest wygładzona i sprężysta. Bardzo podoba mi się sposób aplikacji, pompka dozuje odpowiednią ilość produktu. Zapach olejku jest bardzo przyjemny, dość słodki, ale nie duszący. Cena jest bardzo niska i uważam, że za 30 ml warto zapłacić taką cenę. Moja skóra polubiła się z tym produktem.



A Wy używacie produktów marki Loton? Znacie ten olejek? Dajcie znać!
Buziaki, 
Nika!
Nadaj koloru swoim ustom z Sensique!

Nadaj koloru swoim ustom z Sensique!


Hej!
Dzisiaj o czymś, co każda kobieta kocha i czego nigdy nie jest za wiele! Mówię o pomadkach. Każda z nas ma ich przynajmniej kilka lub kilkanaście w swojej toaletce. Do mojej małej kolekcji dołączyły niedawno pomadki marki Sensique, które są dostępne w drogerii Natura. Posiadam dwie formuły tych pomadek: satin touch i volume & shine.



"Atłasowe pomadki do ust z odżywczym kompleksem ceramidowym, witaminami E i C oraz filtrami UV. 
Doskonale regenerują i nawilżają usta nadając im piękny kolor. 
Na bazie najwyższej jakości naturalnych wosków oraz olejku rącznikowego bogatego w cenne NNKT, 
wzbogacone o liczne składniki odżywcze odżywiają, pielęgnują i chronią. 
Polecane również dla osób o cerze wrażliwej. 
Dostępne w 10 odcieniach"
Cena: 12,99 zł.


Pomadki zamknięte są w klasycznych opakowaniach. Każda jest odpowiednio wyprofilowana, aplikacja jest więc bardzo komfortowa. Nie są to pomadki mocno kryjące, przez co nie wysuszają ust. Dają efekt lekko satynowych ust. Usta cały czas są nawilżone. Pomadki nie są niestety trwałe i trzeba uważać, aby ich nie rozmazać. Ja mam je w 7 odcieniach i z każdym odcieniem bardzo się polubiłam.


Sensique volume & shine


"Pomadki nabłyszczające, z dodatkiem nowoczesnego składnika MAXI-LIP®, który zwiększa objętość ust. Wzbogacone witaminą E i olejem z kiełków pszenicy doskonale regenerują i nawilżają usta. Posiadają delikatny owocowy zapach. Polecane dla osób o cerze wrażliwej."
Cena: 12,99 zł.


W tych pomadkach po prostu się zakochałam. Mam je w 9 odcieniach i wszystkie kocham tak samo. Mają piękny zapach, dla mnie pachną melonem. Cudownie się nakładają na usta. Mają w sobie delikatne drobiny więc pięknie błyszczą na ustach. Również nie są kryjące ale za to bardzo komfortowe. Ja po ich nałożeniu czuję się jakbym nałożyła pomadkę ochronną. Nie zauważyłam, aby powiększały usta, ale wcale mi to nie przeszkadza. Gorąco polecam tą formułę!


Mam nadzieję, że spodobały Wam się te pomadki i wypróbujecie choć jeden kolor na swoich ustach. Naprawdę warto!


Buziaki,
Nika!

Czyściciel pędzli!

Czyściciel pędzli!


Hej!
Dzisiaj o produkcie, który w ostatnim czasie ułatwił mi życie. Co jakiś czas nadchodzi ten moment, kiedy trzeba wyczyścić pędzle... Dla mnie to niesamowita męka. Nigdy nie mogłam domyć pędzli po bronzerze, czy ciemnych cieniach..o gąbeczkach nie wspomnę... Z pomocą przyszedł mi produkt z Blank, Czyściciel pędzli. Świetna nazwa, prawda? Zaraz Wam napiszę jak mi się sprawdza i czy go polecam :)


"Naturalne mydło do czyszczenia pędzli to produkt, który sprawdzi w domu każdej kobiety kochającej makijaż. Wreszcie powstał produkt, który dba o pędzle i inne akcesoria kosmetyczne, doskonale usuwając pozostałości kosmetyków do makijażu. Ponadto, jak każde mydło, czyściciel pędzli ma także działanie antybakteryjne.

Tworząc recepturę tego produktu wzięłam pod uwagę kilka aspektów:
właściwości oczyszczające – musiały być na wysokim poziomie, dlatego w recepturze znalazł się olej kokosowy;
pielęgnacja – aby włosie pędzli było miękkie, uzyskałam to dzięki olejowi z pestek winogron oraz olejowi palmowemu*;
piana – olej kokosowy to duże bąble piany, ale jej kremowość uzyskałam dzięki rycynie;
brak osadu mydlanego zapewnia kwasek cytrynowy, dodatkowo działa on jako naturalny konserwant;
aby mydło nie “latało” w słoiczku, ale dobrze się go trzymało do samego końca czyściciel pędzli jest mydłem sodowo-potasowym.
Ponadto receptura oparta na naturalnych składnikach czyściciela została tak skomponowana, aby mydło nie było tłuste, ale minimalna pozostałość niezmydlonych tłuszczy działała ochronnie na akcesoria do makijażu.

Sposób użycia: zmoczyć akcesoria wodą, potrzeć o mydło w słoiczku aż do wytworzenia piany, zmyć pozostałość kosmetyku do makijażu, wypłukać akcesoria oraz mydło z piany, w razie potrzeby czynność powtórzyć, mydło pozostawić do wyschnięcia. Unikać kontaktu z oczami. W razie dostania się produktu do oczu przemyć letnią wodą.

Pojemność czyściciela pędzli to 50ml.

INCI: sodium & potasium Cocos Nucifera (Coconut) Oil, sodium & potasium Elaeis Guineensis (Palm) Oil, sodium & potasium Vitis Vinifera (Grapeseed) Seed Oil, sodium & potasium Ricinus Communis Seed Oil, citric acid.

*olej palmowy pochodzi z ekologicznych, certyfikowanych źródeł."



Bardzo się polubiłam z tym produktem. Jest dość duży i ma przyjemną konsystencję. Użyłam go kilka razy i zużycie jest znikome. Bardzo łatwo się go używa. Wystarczy namoczyć pędzel, potrzeć o mydło i wypłukać. Produkt znakomicie radzi sobie z bardzo brudnymi pędzlami i gąbkami. Łatwo się wypłukuje i nie pozostawia lepkiej warstwy na włosiu. Pędzle po wyschnięciu są niesamowicie miękkie i miłe w dotyku. Teraz wiem, że nie zamienię tego produktu na żaden inny. Jeśli chodzi o zapach to jest prawie niewyczuwalny. Należy pamiętać aby zamykać suche mydełko. Ja zawsze przecieram je ręcznikiem papierowym.
Cena: 12 zł/50 g.


Myślę, że produkt jest warty przetestowania. Jest tani, wydajny i bardzo dobrze czyści pędzle. Gorąco polecam!



Buziaki,
Nika!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Recenzje by Nika , Blogger