[DOUGLAS] Advent calendar-czy warto?


Hej!
Wiem, że mamy już luty, ale wcześniej nie miałam czasu napisać tego posta. Przed ostatnimi świętami zdecydowałam się na mój pierwszy kalendarz adwentowy. Było ich całkiem sporo na rynku i nie mogłam się zdecydować który wybrać. Ostatecznie padło na kalendarz z Douglasa Skin Care (kosztował chyba 80 zł). Co się w nim znalazło? Czy było warto? Ile warte są produkty? Czytajcie dalej!



W kalendarzu znalazło się 6 ampułek: perfect focus, sensitive focus, clear focus, nutri focus, aqua focus oraz age focus. Każda z nich jest warta 7,80 zł, więc cena wszystkich to 46,80 zł.



W kalendarzu było też kilka maseczek. Jedne z nich to te 12mililitrowe cuda. Były cztery rodzaje: hydrating mask, nourishing mask, instant radiance mask oraz anti-ageing mask. Już ich używałam i każda wystarcza mi na dwie aplikacje. Koszt jednej to 12,90, za 4 musielibyśmy zapłacić 51,60 zł.



Kolejne maseczki są nieco większe. Mają 25 ml, więc spokojnie wystarczą na kilka aplikacja. Są to 3 maseczki glinkowe: oczyszczająca, tonizująca oraz nawilżająca. Cena jednej to 19,95 zł, za trzy 59,85 zł.



Kolejne 3 produkty to sera i krem do szyi. Każdy ma po 4 ml, więc bardzo malutko. Serum z olejkiem bardzo przypadło mi do gustu. Pięknie pachnie i szybko się wchłania. Jeśli chodzi o ceny to: serum liftingujące było warte 17,20 zł, krem 9,52 zł a serum z olejkiem 15,87 zł. Całość: 42,59 zł.



Bardzo ucieszyłam się, że w kalendarzu znalazły się płatki pod oczy. Były nieco inne niż wszystkie, których używałam dotychczas. Cena: 16,90 zł.



Kolejny produkt to maseczka do ust. Nie znalazłam jej na polskiej stronie Douglas. Na zagranicznych kosztuje około 16 zł.



Były też maseczki, tzw.  na jeden raz. Były trzy: energetyzująca, nawilżająca oraz oczyszczająca. Koszt każdej z nich to ok. 4zł, trzy są więc warte 12 zł.



Ostatnie 3 produkty to maski do włosów, których w ogóle się nie spodziewałam. Każda z nich jest przeznaczona do innego rodzaju włosów: jedna nawilża, druga nadaje blasku, a trzecia regeneruje. Każda z nich kosztuje 9 zł, wszystkie trzy są więc warte 27 zł.

To już wszystko, co znalazło się w kalendarzu. Wartość produktów wyniosła: 272,74 zł. Przypominam, że kosztował ok. 80 zł. Wartość kilkukrotnie przerosła cenę kalendarza. 

Oto jak kalendarz wygląda po 24 dniach otwierania okienek.



Mam nadzieję, że ten wpis Wam się spodobał. Jestem ciekawa co sądzicie o kalendarzach adwentowych. Dajcie znać w komentarzach!

Buziaki,
Nika!

21 komentarzy:

  1. Rzadko używam maseczek, więc to akurat nie byłby kalendarz dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zawartość jest ciekawa ja nigdy w życiu nie miałam żadnego kosmetycznego kalendarza adwentowego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie wiem czy byłabym usatysfakcjonowana taką zawartością. Kilka produktów super, ale moim zdaniem bez efektu WOW.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam do tej pory żadnego kalendarza kosmetycznego. Podsumowując to faktycznie się opłaca, nie wiem tylko czy potrzebowałabym wszystkich tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Opłacać się opłaca, ale wolałabym chyba bardziej różnorodne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mialam kaledarz z delii i avonu i uwazam ze to fajna forma na poznanie kosmetykow

    OdpowiedzUsuń
  7. Niby się opłaca ale Wieeeesz to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny ten kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od paru lat przymierzam się do kupna jakiegokolwiek kalendarza adwentowego, ale jakoś nie umiem się zdecydować!Widzę jednak, że warto, bo kwotowo zawartość zdecydowanie przekracza koszt takiego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego typu kalendarzy, ale myślę, że może skuszę się w przyszłym roku;>

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi by się ten kalendarz nie spodobał, ale ja wolę takie z kolorówką.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny ten kalendarz. Uwazam ze za ta cene naprawde wart bylo sie na niego skusic.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten kalendarz i był na prawdę spoko, szkoda że tak się rozwalał podczas otwierania kolejnych okienek. Bardzo polubiłam się z niektórymi maseczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawartość całkiem fajna ;) Ja nigdy takiego kalendarza nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny ten kalendarz ale wolałabym chyba różnorodne kosmetyki byłoby ciekawiej. Sama idea jednak kalendarza adwentowego jest bardzo fajna😀

    www.mylittleplanet15.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze podobał mi się zamysł kalendarzy adwentowych jednak rzadko zawartość mi się podoba.. Niestety takie są dużo droższe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Raczej nie odczułabym wiekszego wow otwierając go

    OdpowiedzUsuń
  18. Patrząc już po czasie zawartość taka sobie. Nie miałam w tym roku kalendarza, ale bardzo mnie kusiły :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawartość pokaźna. Sam kalendarz wygląda pięknie. Może w zeszłym roku zdecyduję się na taki z Douglasa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ze wszystkich kalendarzy adwentowych to Delia miała najlepszy w zeszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie podoba mi się tak szczerze.

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.

Copyright © 2014 Recenzje by Nika , Blogger