Pierwsze denko na blogu!


Hej!
Niby mamy wiosnę, a za oknem nadal zimno. Wczoraj rano przywitał mnie mróz... Kiedy nadejdzie ta prawdziwa, piękna, zielona wiosna?

Dzisiaj nadszedł dzień, w którym opublikuję tutaj pierwsze denko. Takie posty będą się tu pojawiać co jakiś czas, gdy uzbieram kilka zużytych opakowań po kosmetykach. Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat zużytych przeze mnie produktów. Zaczynamy!


Dwa pierwsze produkty, które zużyłam, to produkty do włosów. 
Isana szampon przeciwłupieżowy to produkt po który sięgam regularnie. Kiedyś użyłam szamponu, który spowodował, że miałam spory problem z łupieżem. Ten produkt pomógł mi pozbyć się problemu i dość często po niego sięgam. Jest tani, kosztuje ok. 3-4 zł. Dobrze domywa włosy i skórę głowy i jest bardzo wydajny.

Suchy szampon Time out! to produkt, który dostałam od Agi. Niestety nie mogłam go zużyć do końca. Upadł i coś się w nim zepsuło. Szkoda, bo bardzo lubiłam go używać. Nie zostawiał białych śladów na włosach i fajnie je odświeżał. Z pewnością jeszcze kiedyś go kupię.


Kolejne produkty to mleczko do mycia ciała i antyperspirant.
Mleczko do mycia ciała z owsem od AA zużyłam bardzo szybko. Miało piękny malinowy zapach. Zazwyczaj wlewałam je do wanny i muszę przyznać że ilość piany była oszałamiająca. Jeśli kochacie kąpiele w pianie to polecam!

Antyperspirant Isana w wersji skompresowanej kupiłam z czystej ciekawości. Był tani w porównaniu do skompresowanych antyperspirantów innych marek. Starczył mi na naprawdę długi czas więc jest bardzo wydajny, mimo swoich małych rozmiarów. Ma piękny zapach. Chroni na długie godziny, nie zostawia białych śladów. Polecam!


Kolejne dwa produkty to kolorówka.
Podkład Bourjois healthy mix (więcej o nim przeczytacie tutaj) to moja n-ta buteleczka. Lubię do niego wracać. Wykończyłam go do ostatniej kropelki. Już kupiłam następny aby mieć w zapasie. Polecam posiadaczkom skóry suchej i mieszanej. Fajnie nawilża i nie tworzy efektu maski. 

Korektor Lovely camouflage (więcej o nim tutaj) również zużyłam do ostatniej kropli. Ma fajny odcień i ładnie rozjaśnia okolice pod oczami. Już kupiłam kolejne opakowanie. Polecam kupować go na promocjach w Rossmannie.


Ostatnie dwa produkty to pielęgnacja twarzy od Belif. Dostałam te miniaturki na spotkaniu blogerek i pokochałam je. Krem do twarzy fajnie nawilża skórę i ją odświeża. Krem pod oczy ładnie rozświetla skórę i redukuje zasinienia. Chętnie kupiłabym dużą pojemność, ale cena troszkę mnie przeraża. Może w przyszłości zafunduję sobie taki prezent.


To już wszystko na dziś. Mam nadzieję, że taki wpis przypadnie Wam do gustu. Za jakiś czas pojawi się kolejny. Dajcie znać co Wy ostatnio zużyłyście i co polecacie.

Buziaki, 
Nika!

26 komentarzy:

  1. Korektor lovely- myslalam nad zakupem i chyba kupię w końcu:) Fajnie że stworzyłas u siebie na blogu serię denko, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja lubię takie wpisy jednak sama dawno temu przestałam zbierać puste opakowania

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tylko u siebie mleczko z aa, nowością dla mnie jest żel z Isany.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam podkład i nie do końca mi odpowiadał. Reszty nie znam osobiście, tylko z widzenia więc się nie wypowiem na ich temat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie jestem po pierwszym użyciu tego szamponu z Isany :) Słyszałam o nim sporo dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnego z tych kosmetyków oprócz podkładu Healthy Mix i bardzo go lubiłam ( przymierzam sie teraz do kupna kolejnej buteleczki ).

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, ale nie znam żadnego kosmetyku. Też chcę robić denka, al używam różnych kosmetyków i byłoby to dla mnie trudne do wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bourjois healthy mix to obecnie mój ulubiony podkład na codzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam zarówno podkład Healthy Mix jak i korektor z Lovely bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerzę to nie miałam tych kosmetyków tzn nie do końca. Podkład healthy mix był moim ulubieńcem w starej formule i jeszcze mam jedną buteleczkę zapasu :) Tak jak i Ty doceniam jego lekkość i brak efektu maski na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niby wiosna, a ostatnio mroz scisnal w nocy. Teraz w nastepnym tygodniu tez ma byc przymrozek. Takze jakos w tym roku wiosna dlugo wkracza. Jutro ma byc u nas ladnie, najcieplej, wiec zamierzam troszke pod domem ogarnac.
    Wracając do Twojego wpisu to trudno mi się tu wypowiedzieć, ponieważ nie stosowalam żadnego z przedstawionych produktów. Ciekawa jestem podkładu. Akurat mój ulubieniec się kończy i rozglądam się za nowym. Ten jest dla skóry suchej, więc to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podkład Healthy Mixt też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podkład kiedyś chciałam kupić, ale ostatecznie skusiłam się na inny. Coraz częściej koleżanki polecają mi ten korektor i chyba w końcu w niego zainwestuje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Posiadam ten korektor z Lovely - wracam do niego regularnie, bo nie znam nic innego w podobnej cenie, co by mi odpowiadało. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Healthy Mix miałam, ale niestety do mojej cery nie był to dobry wybór. Mimo wszystko fajnie sprawdza się do mieszania z cięższymi podkładami :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkład Boujours to mój must have. Świetnie współgra z moją skórą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Całe Twoje denko to dla mnie nowości jeśli chodzi o stosowanie. Znam je jedynie od strony wizualnej,

    OdpowiedzUsuń
  18. Podkład Boujours należy do moich ulubiencow kosmetycznych

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować ten podkład , który polecasz. Może i u mnie się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  20. To mleczko AA mnie interesuje. W sumie na nie czekam 😉

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny wpis, czekam na więcej takich na twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam korektor, ale najciemniejszy kolor jest dla mnie o wiele za jasny i strasznie brzydko podkreśla mi cienie... Szkoda, że nie ma jeszcze ciemniejszych kolorów - wtedy by mi się sprawdził. Chyba oddam, ewentualnie zostawię go jako bazę pod cienie.. :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam żadnego z tych produktów, znam je tylko z blogów ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szukałam taniego szamponu,który sprawiłby,aby z mojej głowy zniknął łupież który pojawił się niewiadomo skąd... 3-4 złote to super cena,jak za szampon,który sobie z nim radzi!

    OdpowiedzUsuń
  25. Nawet nie wiedziałam, że Isana ma też szampony. Muszę koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię takie wpisy, choć sama nigdy ich nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.

Copyright © 2014 Recenzje by Nika , Blogger